Obraz

Próba ognia

Próba ognia

Obiecałam a wpisów co poniedziałek nie ma? Ale...

Po drodze w drodze kilka tekstów napisałam w myślach. Potem S doradził mi nagrywanie ich na dyktafon (kiedy idę). Chodząć piszę w myślach bloga - atramentem z wiatru. Szybko ulatuje. Chodzę, jeźdzę i siedzę - w samochodach, posiągach, autobusach, w tramwajach. Warszawa, Milanówek, Żywiec, Sopatowiec, Tarnawa Dolna, Erfurt, Poznań, Skórzewo. I jaka szkoda, że nie Dębę i Lubasz. Ciągle w drodze. Więcej w działaniu niż w BYCIU. Teraz siedzę na łóżku i czekam aż moja dusza dogoni mnie przed kolejnym wyjazdem. Mam nadzieje, że zdąży. 

Dzisiaj się dowiedziałam, że jest zima, zgubiłam dzień przejścia  jesieni w zimę!

Co jeszcze zgubiłam w podróży? 

A co dostałam?

Cenne lekcje dbania o swoje sprawy zawodowe. Większą jasność na co mogę się zgodzić a na co nie. Z kim chcę współpracować a z kim nie. Co mówi mi moja złość. Cud siostra:-)

To jest też historia o tym jak łatwo swoje życie odaję w ręce PILNE ale nie WAŻNE. 

A o czym marze trochę marznąc zimą już? O domu nad Bałtykiem:-) O mroźnym wietrze zimowym od morza. O spacerach pustą plażą  i pisaniu atramentem z wiatru swoich myśli (ten sam wiatr nie pozwoliłby mi nagrać ich na dyktafon). 

A z czego się cieszę? Z dzisiejszego spotkania Kobiet Machiny, z dobrego listu od Joasi, z przyjazdu dziewczyn w sobotę, ze spotkania z S.

A za co dziękuję? Za drogę do pełni świadomości za, którą płacę ogromną cenę, za próbę ognia, 

"...Jeśli w ogóle uda nam się przebić przez zasłonę projekcji, wśród których na codzień żyjemy i uważnie spojrzeć na drugą osobę, możemy w zwykłym człowieku dojrzeć wspaniałość. Problem polega na tym, że z powodu naszych projekcji jesteśmy ślepi - rzadko widzimy drugiego człowieka wyrażnie, z całą jego głębią i pięknem duchowym"

Robert A. Johnson "ONA o esencji kobiecości"

I co jeszcze? Jak dobrze jest być zwykła kobietą, wystarczająco dobrą. Jak cudownie w szczelinie uważności dostrzec możliwość wyboru. Tak! Dzisiaj mogę być wyjątkowa i całkiem zwyczajna. 

I czego Wam życzę? Towarzystwa sióstr: złości, gniewu, zazdrości, rywalizacji, zemsty, konfrontacji.

"Jeśli dostrzegamy w sobie jedynie wdzięk i delikatność, i nie dostrzegamy owej ciemnej strony, to może ona któregoś dnia ujawnić się w sposób dramatyczny i wytrącić nas z błogostanu, naiwnego raju. To doświadczenie może być żródłem odkrycia na nowo naszej prawdziwej natury...."

Robert A. Johnson "ONA o esencji kobiecości"

Te mniej piękne i doskonałe aspekty, dobrze się mogą nam przysłuzyć. Czego z całego serca Wam życzę!

Do roboty Siostry! 

 

 

Obraz

Facebook