Obraz

Dwa blogi kobiet związanych sercem i pasją z Fundacją:

Nikko – założycielki, fotografki i trenerki

Inspiratorek – kobiet posiadających cudowne pasje i zainteresowania, którymi chcą dzielić się ze światem.

Mało piszę na blogu, bo większość publikuję na www.facebook.com/Projekt440km. Siła przyzwyczajenia. Jestem w podróży po polskim wybrzeżu. Przeszłam już 300 kilometrów plażą. Wpis z czwartku 15 sierpnia 2013 zamieszczam też tutaj. Niteczka Chłapowo-Kuźnica/15 kilometrów po piasku.

Chwili, w której...

czas jest prezentem, nie wiadomo przez kogo podarowanym 

wzruszenie podnosi pod skórą wulkany, wybuchają jeden obok drugiego - tak szybko

i jeszcze to drżenie, które kołysze gałęzie włosów

i krótki ucisk tam gdzie serce

najmniejsze morze świata w oku

"Ja żyję"

 

I jeszcze gwałtowne cięcie pytania:

"Jak długo jeszcze?"

ale tymczasem ...Ja żyję.

Tylko raz w życiu obejrzałam horror. Był to "Koszmar z ulicy Wiązów". Miałam 9 albo 10 lat. Spotkanie u koleżanki, rodzice nie zdążyli wrócić do domu. Spałam potem z głową pod kołdrą przez tydzień. Bałam się przejść z korytarza do pokoju. Strach!

W grudniu napisałam do siebie list. 

List został wysłany na poczcie w styczniu trafił do mojej skrzynki pocztowej. 

Na kopercie moje imię i nazwisko, charakter pisma, niebieski znaczek. Otwieram kopertę i czytam.

Kim byłam miesiąc temu?

Za co sobie dziękowałam?

O co prosiłam?

Co wybaczyłam?

Zima...czas po pełni.

Rozejrzałam się dzisiaj w nastrojach swoich i bliskich mi osób.

smutki, smuteczki, melancholie, nostalgie, tęsknoty. 

...zimno, ciemno, fadosz (ucałowania dla mojej siostry w fadosz, Ewy)

Taki czas zastoju.

Dzisiaj obudziłam się o 6 rano. 

To mi się w zasadzie nie zdarza bo rano jest: ciemno, zimno i nieszczęście. 

Ha, a dzisiaj tak nie było!. 

Wstałam, zaparzyłam herbatę z ogrodowej mięty (od rodzinnych czarownic) i zaczęłam czytać kolejną książkę Nathaniela Brandena "Odpowiedzialność". Fragmenty książki, urywki rozmów z ostatnich dni, obrazki znalezione w mieście i wycięte z gazet złożyły się w jedną wyrażną całość i stały się próbą odpowiedzi na pytanie:-)

CO MOŻE RÓŻOWY KRÓLIK?

Zaczęło się lato.

Tak! Nie zima ani wiosna ale lato. Przyszło do mnie jakiś czas temu choć dopiero teraz je zauważyłam. 

Lato życia - ulalal brzmi poważnie!

A ty jaką jesteś porą roku albo jaką porą roku wydaje Ci się, że jesteś? 

Lato jest piękne: długie dni, ciepłe promienie słoneczne, podróże po piasku, gorące oddechy, odkryta skóra, podczas kąpieli - dotyk wody w zakamarkach wszystkich, słoneczne zmarszczki. 

LATO! 

I nigdy już nie będę Wiosną!

Dzień dobry tryb OFF!

Minął listopad i nie był to koniec świata - lecz prawie. Pół miesiąca w drodze, dom na kółkach, nieustająco w trybie ON. Telefon, komputer, Internet, spotkania, warsztaty, sesje foto, pisanie, planowanie, działanie. Pasjopraca. Lubię swoją pracę!

I chcę patrzyć w niebo!

Z mojego łóżka widzę jak chmury płyną. Nadaję im nowe nazwy kiedy zmieniają swój kształt. Ostatnio po bardzo długiej przerwie robiłam to wczoraj. Otoczona kotami, z wyłączonym telefonem i komputerem. Spokojna. 

Obiecałam a wpisów co poniedziałek nie ma? Ale...

Po drodze w drodze kilka tekstów napisałam w myślach. Potem S doradził mi nagrywanie ich na dyktafon (kiedy idę). Chodząć piszę w myślach bloga - atramentem z wiatru. Szybko ulatuje. Chodzę, jeźdzę i siedzę - w samochodach, posiągach, autobusach, w tramwajach. Warszawa, Milanówek, Żywiec, Sopatowiec, Tarnawa Dolna, Erfurt, Poznań, Skórzewo. I jaka szkoda, że nie Dębę i Lubasz. Ciągle w drodze. Więcej w działaniu niż w BYCIU. Teraz siedzę na łóżku i czekam aż moja dusza dogoni mnie przed kolejnym wyjazdem. Mam nadzieje, że zdąży. 

plaża

Wróciłam!

Wróciłam znad morza!

Wyszłam z jaskini!

Jestem i obiecuje!

...być przy sobie, znaleźć czas na zadawanie pytań i spokojne czekanie na przyjście odpowiedzi.

Pages

Obraz

Facebook